Google jako światowy gigant infrastruktury Internetu dyktuje warunki w websferze. Nie powinno nikogo również zaskoczyć, że nie przestrzeganie ustalonych wytycznych związanych ze stroną www i treścią na niej może się skończyć źle dla właściciela. Google największy wpływ ma w Europie i właśnie tutaj jest najbardziej rozpoznawalną wyszukiwarką.

Czy Wielki Brat z racji monopolu na rynku IT w swoich działaniach kieruje się bezstronnością? Chyba nie, skoro Komisja Europejska rozpoczęła śledztwo wokół sprawy eliminowania przez Google konkurencji. Zastanawiąjąca jest także kwestia algorytmu wprowadzonego przez giganta w celu pozycjonowania stron. Czy aby na pewno można wierzyć w jego uczciwość?

Siła wyszukiwarki

85% userów, którzy szukają danej usługi czy produktu w sieci wykorzystuje do tego wyszukiwarkę Internetową. Pokazuje to moc z jaką wyszukiwarki napędzają sprzedaż w internecie, zwiększają grono klientów oraz pozwalają na dotarcie z ofertą do wybranych grup docelowych. Stąd też na rynku tak wiele firm zaczyna inwestować w pozycjonowanie swojej www w Internecie. Bycie w top 10 na wybrane hasła staje się najważniejszym celem dla ecommerce. Historia ProtonMaila pokazuje jak może łatwo zniknąć z siebie wykonując jeden mały błąd.

Debiut z rozmachem i wielki upadek

ProtonMail zadebiutował w 2014 roku kiedy to wszedł na rynek z usługą wysokiej jakości szyfrowania danych połączonej z wygodnym interfejsem oraz serwerem znajdującym się w Szwajcarii. Takim produktem zainteresowali się wszyscy, którzy mieli coś do ukrycia. Usługa była na tyle rozchwytywana, że w połowie 2015 roku rozpisywały się o niej największe media, a spirala reklamy nakręcała się sama.
Usługa im bardziej stawała się popularna tym bardziej ją rozbudowywano wprowadzając wersje mobilne i ułatwiając migracje użytkowników od innych dostawców, np. z Gmaila. I nagle całkiem niespodziewane coś się zmieniło. Usługa po prostu zniknęła z wyszukiwarki Google i tylko z niej. Wszystkie inne wyszukiwarki takie jak Yahoo, Bing itp. wyświetlały ProtonMail na drugiej czy nawet pierwszej stronie. Nikt nie znał powodu zniknięcia strony z tak popularnej wyszukiwarki. Pod kątem SEO www była prowadzona poprawnie i nie wykazywała żadnych powodów do jej blokowania.

Cud zesłany przez Google

Koncern próbował podjąć próby kontaktu z gigantem z Mountain View i oczekiwał wyjaśnienia dlaczego doszło do zablokowania strony w Google. Mimo wielu prób i stosowania różnych narzędzi kontaktu żadnej odpowiedzi nie uzyskał. Dopiero intensywna akcja na Twitterze i włączenie w akcję wiralową wielu znanych kont, spowodowało odzew byłego szefa zespołu zwalczającego spam w Google, który obiecał zainterweniować w tej sprawie. Dziwnym zbiegiem okoliczności w ciągu kilku dni strona powróciła do Google i teraz wpisując ,,secure email? ProtonMail pojawia się na najwyższych pozycjach.

Właściciel poszkodowanej strony szacuje, że zablokowanie wyświetlania strony w wyszukiwarce spowodowało straty około 25% z całego przychodu firmy, co lekko można przeliczyć na setki tysięcy franków. W tym miejscu śmiało można przytoczyć bardzo popularny slogan: nie ma Cię w Googlach nie istniejesz?. Dlatego wszystkim tym, którzy chcą wygrać w sieci i zdobywać coraz więcej klientów polecamy zainwestować w usługę profesjonalnego pozycjonowania strony, która może się okazać kluczowa w realizacji wyników firmy.

Jak podobał Ci się ten artykuł?
0 Liczba ocen: 0

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Poznaj najnowsze wpisy w kategorii SEO

Zmierz szybkość swojej strony. Narzędzia i zasady

Zmierz szybkość swojej strony. Narzędzia i zasady

Szybkość strony www, czyli czas potrzebny na jej załadowanie się, to kluczowy element odbioru Twojej strony - zarówno przez roboty indeksujące (SEO), jak i ludzi (UX). To właśnie dlatego prędkość strony jest tak ważna

Czytaj dalej >>
Web Push? Firefox mówi nie!

Web Push? Firefox mówi nie!

Firefox wyłącza powiadomienia Web Push. Od teraz, krótkie wiadomości, które za zgodą użytkownika wyświetlają się w przeglądarce zostaną ograniczone. Jak zapowiada Firefox to kolejny krok w trosce o komfort użytkowników.

Czytaj dalej >>
Zmiany w Chrome. Koniec pobierania załączników HTTP ze stron HTTPS

Koniec pobierania załączników HTTP ze stron HTTPS

Chrome wprowadza zmiany. Elementy wykorzystujące protokół HTTP będą stopniowo blokowane. W myśl zasady - bezpieczne strony (HTTPS) mają pobierać tylko bezpieczne pliki.

Czytaj dalej >>